|
Bardzo śmieszne dowcipy - strona 250 poprzednie<< >>następnePolicyjny Volkswagen Transporter zatrzymuje się przy TIRówce. Uchyla się szybka: - Ile? Prostytutka: - Z przodu , z tyłu . Na to glosy z głębi radiowozu: - Dlaczego my z tyłu mamy więcej płacić?!
Blondynka w milionerach. Pada ostatnie pytanie do miliona. - Które ptaki nie zakładają gniazd: a) bociany, b) kukułki, c) jaskółki, d) dzięcioły? Blondynka odpowiada: - Kukułka (!!!) - Brawo, brawo wygrała pani milion!!! Po tygodniu koleżanka blondynki pyta: - Skąd wiedziałaś, że to kukułki nie zakładają gniazd? Blondynka: - To proste, kukułki mieszkają w zegarach!!!!
Nauczycielka pyta Jasia: - Jasiu, jeśli powiem: "Jestem piękna", to jaki to czas? - Czas przeszły, proszę Pani!
- Czym się różni szkoła od szpitala psychiatrycznego? - W szpitalu psychiatrycznym obsługa jest normalna.
Turyści poszli sobie w góry. Po pewnym czasie znaleźli studnię. Chcąc sprawdzić, czy jest w niej woda, wrzucili do niej mały kamyczek. Nasłuchują, a tam nic. - No nic... - pomyśleli - wrzucimy większy kamień. Przynieśli jakiegoś wielkiego kamola, wrzucili, a tam dalej nic. Zobaczyli szynę kolejową. - Jak to wrzucimy, to na pewno będzie słychać. Wspólnym wysiłkiem przytachali tę szynę i wrzucili ją do studni. Nagle widzą barana, który biegnie przez pole dupą do przodu i wpada do studni. Zdziwieni patrzą w głąb studni, gdy podchodzi do nich baca: - Panocki, a nie widzieli wy mojego barana? - No, przed chwilą widzieliśmy go jak biegł przez pole i wskoczył do studni. Baca zdziwiony kręci głową i mówi: - Jakże mógł mi uciec, jak był do szyny przywiązany...
Przychodzi baba do lekarza, na co lekarz mówi: - Proszę tutaj tak często nie przychodzić, bo zaczną o nas kawały opowiadać!
Starsze małżeństwo siedzi sobie przed telewizorem, w bujanych fotelach, przykryci ciepłymi kocykami. Nagle starsza pani wyskakuje z pomysłem: - Dziadku, a może byśmy się tak napili jakiegoś winka? Dziadek nie zastanawiając się długo zszedł do piwnicy i wyciągną mocno zakurzoną butelkę, przetarł etykietę i czyta "KOŃJAK". Zaniósł ją do babci i zaczęli sobie popijać. Pili do momentu, aż butelka była pusta. Po chwili babcia mówi do dziada: - A może skoczylibyśmy do sypialni i pokochali się troszeczkę? Dziadek z uśmiechem na ustach porywa babcię do sypialni i zaczęli się kochać. Mija pierwsza doba, potem następna i następna. Kiedy było już po wszystkim, babcia wysłała dziadka, aby z dokładnością przetarł etykietę i dowiedział się czegoś więcej na temat trunku, który spożyli. Dziadek chwycił butelkę, przetarł dokładnie etykietę i czyta: "KOŃ JAK NIE MOŻE - JEDNA ŁYŻECZKA NA WIADRO".
Małe miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży murzyn z pięcioma kulami w głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej. Przechodzi szeryf, pochyla się nad trupem i mamrocze: - Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widziałem.
Rozmawiają dwaj wędkarze: - Tydzień temu złowiłem ogromnego szczupaka miał metr długości i ważył prawie kg!! Nigdy takiego nawet nie widziałem!!! - Wierzę ci.
- Panie kelner, ta szklanka jest brudna. - Niemożliwe! Już pięciu gości z niej piło i żaden z nich tego nie stwierdził.
Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata jak ma się zachować w kiciu. Adwokat doradza: - Wejdziesz śmiało do celi popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla pasera bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą wiedzieli że jesteś gość. Facet postanowił posłuchać adwokata bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi strażnik rygluje drzwi a na pryczach banda oprychów patrzy na niego groźnym wzrokiem. Na to facet rzuca tekst: - Kopsnąć szluga dla pasera bo was paser sponiewiera! Chwila napięcia po chwili ze wszystkich prycz wyciągają się łapska a w każdej paczka fajek. Tylko w kącie siedzi jakaś postać i nie zwraca na nowego lokatora celi uwagi. Na to facet już pewny siebie i rozluźniony ciągnie dalej: - A ty gnojku nie częstujesz? Coś ci nie pasuje?! - Ja nie częstuję bo ja tutaj jestem cwelem. - Taaa?! To zapamiętaj sobie cwaniaczku - od dzisiaj JA tutaj jestem cwelem!
Czy wiecie co to jest pochodna imprezy? - To ilość alkoholu jaka można kupić za butelki pozostałe po imprezie. A czy wiecie co to jest dobra impreza? - Jest to taka impreza, której druga pochodna nie jest zerowa.
Podaj przykład opakowania bezzwrotnego. - Trumna.
Jaka jest różnica między kurą a blondynką? - Kura spokojnie siedzi na jajkach ewikc');
Wchodzi Święty Mikołaj do klasy, patrzy, dzieci siedzą w kółeczku. Wyciąga Kałasznikowa i strzela. Zabija wszystkich. Jaki z tego morał ? Mikołaj trafia do wszystkich dzieci ...
kurczaczek');
Co robi Chuck jak chce zrobić ksero? - Ksero-kopie.
Święty Mikołaj w zakładzie karnym pyta przed wręczeniem prezentu: - Człowieku, daj mi cynk, czy byłes git, przez cały rok ! LadyDark');
Jasiu smieci rozwal w koszu w pokoju lej wode a podrorku bron dzieci co jas usluszal rozwal smieci wpokoju lejdzieci na podwoku kacper');
|